Chrystjanizacja wikingów.
Pierwsze udokumentowane spotkanie wikingów z chrześcijaństwem miało miejsce
na wyspie Lindisfarne w 793 roku. Przez kolejne dwa wieki kontakty wikingów z
chrześcijaństwem wyglądały bardzo podobnie. Był to ulubiony cel ich najazdów.
Rabowano klasztory, palono kościoły, porywano chrześcijan. Tak więc chrześcijaństwo
dla wikingów nie było czymś nowym. Część nawet zdążyła się wcześniej ochrzcić.
W czasie swych wypraw handlowych i dyplomatycznych wielu widywało kościoły,
słuchało wystąpień księży, zapoznawało się z nowymi obrzędami, tradycjami i
zasadami etyki. Wrażenie robiła potęga chrześcijaństwa, imponujące katedry,
wspaniałe ceremonie, piękna muzyka, ogromne bogactwa. Przekonano się, że potężni
królowie i cesarze z czcią odnoszą się do Chrystusa. Wielu wikingów zostało podczas
tych wypraw ochrzczonych, czasem po kilka razy. Chrzest był bowiem często warunkiem
zawarcia sojuszu lub korzystnego pokoju, wraz z chrztem otrzymywało się podarunki,
uczestniczyło się w wystawnych chrzcinach. Przyjmowano także krzyż jako tymczasową
oznakę wiary, co okazywało się bardzo korzystne w kontaktach z chrześcijanami,
na przykład przy handlu, a nie stanowiło przeszkody w oddawaniu czci dawnym bogom.
Inny spotykali się z chrześcijaństwem przez swoich krewnych czy przyjaciół
którzy osiedlali się na terenie Anglii czy Irlandii. Imigranci bowiem przyjmowali
miejscową wiarę. Na kilkaset lat przed oficjalnych przyjęciem chrześcijaństwa
pojawili się w Skandynawii chrześcijańscy kupcy, dyplomaci i misjonarze.
Znamy wiele imion chrześcijańskich misjonarzy którzy z większym czy mniejszym
sukcesem usiłowali wprowadzić nową wiarę pośród wikingów. Pierwszym o jakim
wiemy był "fryzyjski apostoł" Willibrord, który w VIII wieku bezskutecznie
usiłował nawrócić króla Danów, był tez Ebo arcybiskup Reims, Ansgar. Praca ich
była bardzo trudna i rzadko zakończona sukcesem a częste bunty i reakcje pogańskie
niweczyły nieraz wieloletni wysiłek. Właściwie im bardziej misjonarze usiłowali
wprowadzać nowa wiarę i nowe obyczaje tym bardziej rósł opór i umacniały się
dawne wierzenia.
Dla prostych ludzi chrześcijaństwo było religią krocząca w zwycięskim pochodzie
wciąż naprzód, na dodatek niosło orędzie miłości, braterstwa, pokoju co w tych
niespokojnych czasach mogło znaleźć wielu wiernych słuchaczy. Dla władców stało
się jasne, że tylko pod sztandarami tej nowej wiary uda im się umocnić władzę
centralną i organizacje państwową, pozbawiając wpływów lokalnych wodzów. Kościół był
organizacją centralistyczna i tradycyjnie bardzo zależną od władzy królewskiej.
Tak więc każdemu ambitnemu władcy któremu marzyło się wielkie silne państwo
chrześcijaństwo stawało się idealnych środkiem to realizacji swoich planów.
Jako pierwszy władca chrześcijaństwo przyjął król Harald Sinozębny około 965 roku.
Kapłan Poppo dokonał wtedy cudu, za pomocą którego wykazał, że Chrystus jest większy
od innych bogów: nosił w ręku duży kawałek rozżarzonego żelaza a na ręce nie
został żaden ślad. Harald w obliczu tego cudu nakazał przyjąć chrzest swoim poddanym,
nie kierował się jedynie motywami wiary ale motywami natury politycznej: pragnieniem
umocnienia władzy królewskiej i uniknięcia konfliktów z państwem niemieckim.
Nową religie wprowadzono w sposób pokojowy. Nawet istnieją wielkie kamienne pomniki
w Jelling w których pogańskie i chrześcijańskie elementy połączone są w jedno.
Pierwszym chrześcijańskim królem Norwegii był Hakon Adalsteinsfostre. Dorastał
on i został ochrzczony w Anglii i starał się wytrwać w wierze po wyniesieniu na
króla swojej pogańskiej ojczyzny w 935 roku. Skaldowie opowiadają, ze nie niszczył
pogańskich świętości, lecz sprowadził z Anglii księży i zaczął wznosić kościoły.
Kiedy jednak poległ w 960 roku został pochowany w tradycyjny pogański sposób.
Olaf Tryggvason został następnym chrześcijańskim królem Norwegii, gdy w 995
roku wrócił do domu po wielu latach wypraw wikingów, bogato wyposażony w srebro.
On także został ochrzczony w Anglii i sprowadził misjonarzy. Tym razem rozpoczął
się systematyczny i brutalny proces nawracania, połączony z wysiłkami na rzecz
konsolidacji państwa. Około 1000 roku ochrzczono również Islandie. Krótko potem
Olaf został zabity. Ostatecznie chrzest Norwegii nastąpił za Olafa Haraldsona.
On również przyjął chrzest podczas swoim zagranicznych wypraw. Gdy w 1015 roku
wrócił do Norwegii towarzyszyli mu angielscy kapłani, miedzy innymi biskup Grimkel,
który wraz z Olafem bezlitośnie forsowali chrześcijaństwo. Dawne świętości
niszczono, mieszkańcy musieli wybierać miedzy chrztem a walką. Na thingu w
Moster uchwalono obowiązek religijny wraz z regułami chrześcijańskiego żywota.
Powodem bitwy pod Stiklestad w 1030 roku, w której zginął Olaf nie były jednak
motywy religijne ale opór przed konsolidacją państwa. Olafa jednak uznano za
świętego i był czczony w cały wikińskim świecie od Islandii po Ruś.
Ostateczny chrzest Szwecji nie jest udokumentowany. Nowa wiara stopniowo torowała
sobie drogę prze ten rozległy kraj. Pierwszym chrześcijańskim królem był Olof
Skotkonung na początku XI wieku, król zarówno Gotów jak i Swearów. Lecz on i
jego następcy musieli przez lata prowadzić politykę balansowania pomiędzy
zwolennikami starej i nowej wiary. Stara wiara miała najwięcej wyznawców w krainie
Swearów. Jednocześnie było tam wielu zamożnych chrześcijan, którzy wznieśli większość
kamieni runicznych znalezionych na tamtych terenach. Kiedy zaniechano praktyk
kultowych w Uppsali, dokładnie nie wiadomo, lecz w początku XII wieku kraj
był już na ogół chrześcijański.
Wprowadzenie chrześcijaństwa oznaczało nie tylko przyjęcie nowej wiary, ale
również nowych obyczajów i rytuałów, takich jak chrzest, chodzenie do kościoła,
chowanie zmarłych. Wprowadzono bardzo surowe reguły zawierania małżeństw nawet
między dalekimi krewnymi, zakaz uśmiercania niepożądanych dzieci, jedzenie końskiego
mięsa, oddawania czci dawnym bogom. W wielu miejscach na wsi nadal żywe były stare
tradycje chłopskie i uroczystości związane z płodnością w domu, na polu i w oborze.
Odprawiane jednak były ukradkiem lub pod chrześcijańskim przybraniem. Musiało
minąć wiele lat zanim chrześcijaństwo zadomowiło się na dobre.
Sporządził:
Fradmar Sigmundsson


